|

Karina Chmielewska: „Wierzę w to, że ciężka praca i determinacja doprowadzi nas do lepszego wyniku”

Karina Chmielewska z nr 10 rok temu reprezentowała barwy drużyny z Bielska-Białej

Karina Chmielewska pojawiała się już w Tarnowie aby grać w siatkówkę, jednakże nigdy nie robiła tego w barwach tarnowskich „Żyraf”. Przed nadchodzącym sezonem postanowiliśmy porozmawiać z nową rozgrywającą o nowej drużynie i płynących z tego tytułu wyzwaniach.

Kończąc niejako wątek sezonu 2022/23, jakbyś go podsumowała, jaki ten sezon dla Ciebie był, można powiedzieć, że Twoja była drużyna zajęła najgorsze dla sportowca miejsce czyli czwarte.

Dla mnie poprzedni sezon był na pewno wyjątkowy, pełen wzlotów i upadków. Bielsko na zawsze będzie częścią mnie, a to za sprawa ludzi z jakimi miałam przyjemność pracować, zaczynając od sztabu z Trenerem Piekarczykiem na czele, a także osoby, z Zarządu, które dbały o to żebyśmy my- zawodniczki mogły zająć się tylko trenowaniem. Oczywiście, Pani Prezes Aleksandry Jagieło nie muszę przedstawiać to osoba, które sprawia, że po prostu chce się z nią współpracować. Jako drużyna, marzyłyśmy o medalu, ale niestety zespół z Łodzi okazał się w tamtym czasie od nas po prostu lepszy, mimo wszystko uważam że czwarte miejsce możemy uznać jako sukces.

Patrząc na tabelę z ubiegłego sezonu, Tarnów był niżej notowanym klubem niż Bielsko-Biała, co zdecydowało o przejściu do tarnowskiego klubu?

Tak, jednak każdy sezon rządzi się swoimi prawami, na tę chwilę zaczynamy wszystko od początku i wierzę w to, że ciężka praca i determinacja doprowadzi nas do lepszego wyniku w tym sezonie i na tym chce się teraz skupić.

Z jakim nastawieniem podchodzisz do najbliższego sezonu?

Myślę, że tak jak do każdych poprzednich, jestem zmotywowana i ciekawa tego co ten sezon przyniesie, mam nadzieję, że stworzymy zgrany zespół, który będzie skutecznie walczył o ligowe punkty.

Jak oceniasz potencjał tarnowskiej drużyny na najbliższy sezon? Drużyna została przemeblowana w stosunku do poprzedniego sezonu, ale walka o fazę play-off jest chyba realnym celem?

Nie miałam okazji poznać jeszcze wszystkich dziewczyn, część zawodniczek jeszcze do nas nie dotarła, ale każda z nas wie w jakim celu się tutaj spotkałyśmy. Play offy na pewno są naszym celem i mam nadzieje, że go osiągniemy, i będziemy walczyć o jak najlepsze miejsce w tabeli.

Zadomawiasz się powoli w Tarnowie, wiem że już tutaj ostatnio trochę mieszkałaś, jak Ci się podoba nasze miasto?

Niestety, nie miałam czasu, żeby poznać Tarnów, ale myślę że jeszcze będzie okazja. Na razie skupiam się na treningach i na tym aby jak najlepiej przygotować się do nadchodzącego sezonu.

Masz jakieś wspomnienia związane z meczami z Tarnowem? Jeśli dobrze pamiętam to zostałaś MVP w ostatnim meczu z Tarnowem, jednak także w 1 lidze miałaś możliwość grania przeciwko tarnowskiej drużynie?

Z tarnowską drużyną regularnie spotykałam się na meczach, kiedy grałam w pierwszej lidze z zespołem SAN- Pajda Jarosław, ale także w ostatnim sezonie w Tauron Lidze. Zazwyczaj mecze były zacięte i drużyna z Tarnowa zawsze dzielnie walczyła o każdy punkt, hala była wypełniona po brzegi i mam nadzieje, że w tym sezonie kibicie również będą nas tak prężnie dopingować.

Na koniec pytanie o kibiców z tego co widziałem byli Ci już bardzo pomocni?

Tak, zdecydowanie! Pierwszy raz spotykam się z grupą kibiców, którzy oprócz wspierania drużyny na meczach, oferują swoją pomoc w przeprowadzce. Bardzo to doceniam i szanuje, że swój prywatny czas poświęcają na pomoc zawodniczkom, z nimi przeprowadzka oraz remont wcale nie jest taki straszny.

Rozmawiał Konrad Gaweł