Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Ważne trzy punkty Grupy Azoty PWSZ. Wisła Warszawa zatrzymana i pozbawiona nadziei

03.02.2019

Groźna Wisła Warszawa nie miała wiele do powiedzenia w starciu z tarnowskimi siatkarkami. Grupa Azoty PWSZ zwyciężając za trzy punkty umocniła się w czołówce ligi i walczy o jak najlepsze rozstawienie w play-offach. Nagrodą MVP został wyróżniony cały zespół, jednak w jego imieniu wyróżnienie odebrała Aleksandra Guzikiewicz.


Dziewczyny z mega zaangażowaniem, z bardzo dużą ambicją, z serduchem w obronie walczyły o każdą piłkę. Nieważne czy była ona 10 metrów za boiskiem, czy metr przy siatce. O tym drugim secie podyskutujemy w tygodniu, ale najważniejsze że wygrywamy i liczy się efekt końcowy. Pracujemy nad drużyną, która ma takie wzloty i upadki jak młode małżeństwo. Troszkę się pokłócimy, potem się uśmiechniemy, wygramy mecz i tak jest cały czas – barwnie podsumował Michał Betleja, trener Grupy Azoty PWSZ Tarnów.

Na początku pierwszej partii tarnowianki objęły minimalne prowadzenie. Kłopoty zaczęły się gdy w polu zagrywki stanęła Anna Lewandowska. Problemy z odbiorem serwisu miały odzwierciedlenie na tablicy wyników, która wyświetliła stan 9-11. Od tego momentu gospodynie zaczęły już grać zdecydowanie lepiej. Najpierw Magdalena Szabó zdobyła trzy punkty z rzędu, a następnie hattricka dzięki swojemu serwisowi zaliczyła Magdalena Pytel. Po tej serii Grupa Azoty PWSZ prowadziła 18-12 i dowiozła zwycięstwo do końca seta. Partię zakończyła zza linii 9 metra Magda Szabó.

Druga odsłona od początku układała się dla gospodyń źle. Rywalki szybko objęły kilkupunktowe prowadzenie, a siatkarki z Tarnowa tylko momentami prezentowały swój poziom. Po ataku w antenkę przegrywały już 9-16. Set wydawał się być przegrany, ale zawodniczki Michała Betlei powalczyły o zmniejszenie rozmiarów porażki. Być rozluźniła się także Wisła, która ostatecznie wygrała seta, ale tylko 25-22.

Trochę nerwowo zrobiła się na hali PWSZ, kiedy również trzecią partię warszawianki zaczęły od prowadzenia. Szczęśliwie miejscowe szybko wyszły ze stanu 1-5 na 7-6. Przyczyniła się do tego Joanna Sikorska, trzy razy skutecznie kończąc atak. Ten set był bodaj najbardziej wyrównany podczas sobotniej starcia. Długo utrzymywała się niewielka przewaga Grupy Azoty. Dopiero dwa bloki w końcówce pozwoliły uzyskać bezpieczną odległość. Błąd zagrywki przeciwniczek dał zwycięstwo 25-21.

Ostatnia odsłona zawodów to już dominacja tarnowianek. Wiślaczki nie wytrzymały tempa narzuconego przez podopieczne Michała Betlei. Przyjezdne ze stolicy grały praktycznie tylko przez pierwszych sześć akcji seta, po których prowadziły 4-2. Później miejscowe robiły co chciały, łatwo powiększając swoją przewagę. Szczególnie frustrujące dla rywalek były bloki Grupy Azoty, pozwalające prowadzić kolejno 12-6, 18-8 oraz 23-10. Druga piłka meczowa zakończyła sprawę i reprezentantki naszego miasta wygrały 25-11.

W następnej kolejce tarnowianki zagrają z sąsiadującą w tabeli Solną Wieliczka. Obie drużyny uzbierały dotąd dokładnie tyle samo punktów. Spotkanie zaplanowane jest na piątek. Wieliczanki dość niespodziewanie pokonały wczoraj na wyjeździe Eneę Energetyka Poznań.

Grupa Azoty PWSZ Tarnów – Wisła Warszawa 3-1 (25-17, 22-25, 25-21, 25-11)

Fot. Tomasz Schenk

https://nasz-tarnow.pl/wazne-trzy-punkty-grupy-azoty-pwsz-wisla-warszawa-zatrzymana-i-pozbawiona-nadziei/?fbclid=IwAR22G_9828PeiGpA_9M9HQlvfC-nmiqeZnZ43nBz5K6usRJbrHHtNoUIzIY