Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

W rywalizacji na szczycie, górą siatkarki z Dąbrowy Górniczej

22.01.2019

Do pojedynku na szczycie doszło w pierwszej lidze siatkówki kobiet. Grupa Azoty PWSZ Tarnów podejmowała MKS Dąbrowa Górnicza. Tarnowianki po pierwszej wygranej partii, w trzech kolejność musiały uznać wyższość spadkowicza z Ligi Siatkówki Kobiet.

Od początku meczu żadnej z drużyn nie udało się zbudować przewagi. Jednak z czasem gospodynie popełniły serię błędów własnych i dąbrowianki objęły prowadzenie 16:9. W tym momencie ciężar gry w tarnowskim zespole wzięła na siebie Magdalena Szabó. Gospodynie punktowały w bloku, a przyjezdne popełniły serię błędów własnych. W efekcie tego był remis 16:16. Nie pomógł czas wzięty przez trenera MKSu. W natarciu była ekipa z Małopolski, w polu zagrywki dobrze spisała się Klaudia Grzelak i dzięki niej gospodynie prowadziły 21:18. Chwilę później role się odwróciły, gospodynie miały problemy z przyjęciem, nadziewały się na blok swoich rywalek i ponownie był remis. Przy stanie 23:23 asem serwisowym popisała się Magdalena Pytel, a w kolejnej akcji po ataku Joanny Sikorskiej gospodynie wygrały tego seta.

W drugiej odsłonie tego meczu tarnowianki prowadziły 4:0. Odpowiedź dąbrowianek była natychmiastowa, przyjezdne odrobiły straty i prowadziły 11:8. Siatkarki trenera Michała Betlei myliły się w przyjęciu, co skrupulatnie wykorzystały ich rywalki. Dąbrowianki kontrolowały boiskowe wydarzenia, punktowały w bloku i po kontrataku. Ostatecznie wyrównały stan spotkania, po wygranej w tej partii 25:19.

W trzecim secie tego meczu początek rywalizacji bardzo wyrównany. Następnie w ekipie z Tarnowa zaczęły mnożyć się błędy własne, a ich gra była bardzo czytelna. Słabszy okres gry swoich rywalek wykorzystały przyjezdne i prowadziły 9:4. Gra obu drużyn falowała, lepiej w dalszym ciągu spisywały się dąbrowianki. Jednak znów dała o sobie znać Magdalena Szabó, która popisała się trudnymi zagrywkami, a drużyna gości nie kończyła ataków, nadziewała się na szczelny blok swoich rywalek i była w odwrocie. Po serii tarnowskiej atakującej było 18:15 dla gospodyń, ale zespół gości nie poddawał się i doprowadził do remisu 18:18. Kolejne trzy punkty zdobyły tarnowianki i wydawało się, że to im przypadnie zwycięstwo w tym secie. Skuteczniej grające na siatce dąbrowianki punktowały w bloku, podbijały ataki swoich rywalek. Ostatnie dwie akcje w tym secie należały do zespołu ze Śląska który wygrał 25:23.

W czwartej partii dąbrowianki po asie serwisowym Sandry Szczygioł prowadziły 7:4. Przyjezdne lepiej spisały się w obronie i to przyniosło rezultat w postaci ich prowadzenia. Tarnowianki nie dawały za wygraną Magdalena Pytel razem z Magdaleną Szabó punktowały w ataku i dzięki nim gospodynie odrobiły straty i prowadziły nawet jednym punktem 16:15. Był to jednak chwilowy zryw gospodyń, przyjezdne odrzuciły swoje rywalki od siatki, wykorzystały piłki sytuacyjne. Ekipa z Dąbrowy Górniczej w końcówce prowadziła 23:21, ale nie zdołała utrzymać tego prowadzenia do końca. Gospodynie za sprawą niezawodnej Szabó doprowadziły do remisu 23:23. O końcowej wygranej jednej z drużyn w tej części meczu musiała zadecydować gra na przewagi. W trzeciej piłce meczowej mecz na swoją korzyść rozstrzygnęły dąbrowianki, a ostatni punkt zdobyła Katarzyna Bryda. MKS-owi przypadło zwycięstwo w secie w stosunku 27:25, a w meczu 3:1.

Tarnowska drużyna w tabeli ligowej plasuje się na czwartym miejscu. W najbliższy weekend siatkarki trenera Michała Betlei zmierzą się we Włocławku z miejscowym WTS-em.

 

 

www.rdn.pl

foto: Tomasz Schenk 

http://www.rdn.pl/sport/rywalizacji-szczycie-gora-siatkarki-dabrowy-gorniczej-zdjecia