Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

I LIGA K: KOLEJNA PORAŻKA WISŁY WARSZAWA, LEPSZE TARNOWIANKI

18.11.2018

W czwartym secie Bemowskie Syreny miały cztery piłki meczowe, ale ich nie wykorzystały i ostatecznie przegrały w sobotnim spotkaniu dziesiątej kolejki pierwszej ligi. Wisła Warszawa uległa na własnym parkiecie zespołowi Grupa Azoty PWSZ Tarnów 2:3 . Dla stołecznego zespołu to była nie tylko trzecia z rzędu porażka, ale także trzecie spotkanie przegrane przed własną widownią po tie-breaku.

Gospodynie przystąpiły do starcia w hali OSiR Bemowo po dwóch przykrych porażkach. W Święto Niepodległości podopieczne Piotra Hilki przegrały 1:3 z liderem tabeli, a więc zespołem 7R Solnej Wieliczka, a w ostatnią środę na wyjeździe 0:3 uległy Enei Energetykowi Poznań. Teraz zmierzyły się z kolejnym trudnym rywalem, ale długo prezentowały się lepiej niż w poprzednich występach.

W pierwszej odsłonie większość elementów funkcjonowała dobrze, choć początek nie był udany. Już przy stanie 1:4 trener Hilko poprosił o przerwę na żądanie. Wisła szybko uporządkowała grę i pewnie zwyciężyła 25:19. Dobrze prezentowała się przyjmująca Ewelina Mikołajewska. Pewnie funkcjonował środek. W kolejnej partii długo wszystko wyglądało pozytywnie. Po ataku dobrze spisującej się Katarzyny Marcyniuk warszawianki wygrywały 14:12. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gości. Po nim rywalki zdobyły pięć kolejnych punktów (17:14). Ta przewaga okazała się kluczowa. Tarnowianki spokojnie ją utrzymywały, a potem jeszcze powiększyły.

Trzeci set był niezwykle zacięty w jego drugiej części. Wcześniej po ataku Anny Lewandowskiej stołeczne prowadziły już 13:8, a potem po zbiciu Żanety Baran 14:9. Przyjezdne nie zwątpiły. Walczyły dzielnie i odrabiały sukcesywnie straty. Po ataku Glinieckiej był remis 20:20. Potem po punkcie Szabo zespół z Tarnowa miał piłkę setową (24:23). Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wzięły Mikołajewska i Marcyniuk. Nasza drużyna wygrała 26:24.

Kluczowa była kolejna odsłona. Znów walka była zacięta. Po ataku Sikorskiej siatkarki z Tarnowa prowadziły 21:20. Wiślaczki super zareagowały. Jeden błąd i potem trzy udane akcje z rzędu Marcyniuk sprawiły, że miejscowe miały trzy piłki meczowe (24:21). To było zbyt mało. Sikorska i była zawodniczka Wisły Magdalena Jurczyk doprowadziły do remisu 24:24. Za chwilę Lewandowska dobrze zaatakowała ze środka i pojawiła się czwarta szansa na zwycięstwo. Nie udało się. Rywalki za sprawą świetnej tego dnia Sikorskiej oraz Pytel wygrały 27:25.

To był gwóźdź do trumny. Tie-break ponownie w tym sezonie był bardzo słaby w wykonaniu Wisły. Sikorska i Szabo siały spustoszenie. Wynik 15:11 dla Grupy Azoty PWSZ Tarnów. Wcześniej w takim samym stosunku i po słabych decydujących setach Wisła przegrała u siebie z UNI Opole i MKS-em Dąbrowa Górnicza. W tym pierwszym spotkaniu stołeczne siatkarki miały dobrą szansę, aby wygrać 3:1, a w drugim 3:0. W tym momencie Bemowskie Syreny są na ósmym miejscu w tabeli. Mają 17 punktów. W sobotę na wyjeździe zagrają z Jokerem Świecie, a więc czwartą obecnie ekipą zaplecza LSK.

Wisła Warszawa – PWSZ Tarnów 2:3
(25:19, 19:25, 26:24, 25:27, 11:15)

www.siatka.org