Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Bez straty seta z Poznaniem

30.01.2018

Stawką sobotniego spotkania siatkarek Grupy Azoty PWSZ Tarnów z Eneą Energetykiem Poznań była piąta pozycja w tabeli pierwszej ligi. Mecz zakończył się sukcesem tarnowianek. Gospodynie nie oddały rywalkom seta, zwyciężając 3-0 (25-21, 25-23, 25-21). Najlepszą zawodniczką pojedynku uznana została doświadczona Dominika Minicz, której pojawienie się na boisku całkowicie odmieniło grę gospodyń w drugim secie.
W początkowych minutach pierwszego seta oba zespoły zdobywały punkty na przemian. Na dwupunktowe prowadzenie 8-6 tarnowianki wyszły dopiero po skutecznym ataku Adrianny Lewandowskiej i błędzie siatkarek z Poznania. Rywalki nie tylko szybko odrobiły te straty, ale po dwóch nieudanych akcjach naszych siatkarek wyszły na prowadzenie 11-10. Chwilę później, po ataku Emilii Oktaby prowadziły nawet 14-12. Po przerwie na prośbę trenera Michała Betlei jego podopieczne wyszły na prowadzenie 15-14 (po dwóch z rzędu asach serwisowych Magdaleny Pytel), a po podwójnym odbiciu poznańskiej rozgrywającej Aleksandry Pasznik wygrywały 18-15. Poznanianki, blokując Adriannę Lewandowską zbliżyły się wprawdzie na jeden zaledwie punkt (19-18), dwa skuteczne ataki Pauliny Głaz oraz podwójny blok tej zawodniczki i Magdaleny Pytel, spowodowały, że na tablicy pojawił się wynik 22-18. Przy wyniku 24-20 przyjezdne obroniły setbola, wobec ataku z lewego skrzydła Magdaleny Szabó były już jednak bezradne.

W drugim secie po ataku Magdaleny Szabó z drugiej linii siatkarki Grupy Azoty PWSZ prowadziły 4-2, ale straciły sześć punktów z rzędu. Ten ostatni po zablokowanym ataku Sabiny Podlasek, którą na boisku zastąpiła Dominika Minicz. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem tarnowskiego szkoleniowca, rutynowana zawodniczka zdobyła bowiem w tym secie dziewięć punktów z ataku, dorzucając do tego jedno „oczko” po skutecznym bloku. Dość długo utrzymywało się jednak jeszcze kilkupunktowe prowadzenie poznanianek. Gospodynie zaczęły odrabiać straty dopiero od wyniku 10-15. Zdobyły wówczas cztery punkty z rzędu i po nieudanym ataku Agnieszki Wołoszyn przegrywały tylko 14-15. Chwilę później po ataku Magdaleny Szabó było 18-18,  i mimo że siatkarki Enei Energetyka zdołały odskoczyć na dwa punkty (18-20), to po czasie na żądanie Michała Betlei tarnowianki zdobyły cztery punkty z rzędu i dzięki atakowi Adrianny Lewandowskiej wyszły na prowadzenie 22-20. Czas wzięty przez trenera gości zaowocował wprawdzie dwoma punktami poznanianek, ale po podwójnym bloku Adrianny Lewandowskiej i Dominiki Minicz zrobiło się 24-22. Podobnie jak w pierwszym secie, rywalki obroniły pierwszego setbola, atak Dominiki Minicz zakończył jednak tę partię.

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia gospodyń 4-1 (po ataku Adrianny Lewandowskiej). Potem oba zespoły zdobywały po dwa punkty z rzędu, było więc 4-3, 6-3 i 6-5. Po ataku w siatkę Agnieszki Wołoszyn przewaga Grupy Azoty PWSZ wzrosła do trzech „oczek” (10-7), kolejne dwie próby – tym razem już udane - poznańskiej atakującej sprawiły jednak, że na tablicy pojawił się wynik 10-10. W odpowiedzi na trzy punkty rywalek, trzy punkty zdobyły także tarnowianki i po ataku Magdaleny Szabó wygrywały 13-10. Nie oznaczało to absolutnie końca emocji w tym secie. Po ataku Aleksandry Gancarz zrobiło się bowiem 14-14, a chwilę później przyjezdne wygrywały 16-15. Przy wyniku 18-19 nasze siatkarki znów zdobyły trzy punkty z rzędu i po bloku Adrianny Lewandowskiej prowadziły 21-19. Kontaktowy punkt zdobyła jeszcze Agnieszka Wołoszyn, potem rywalki nie mogły już jednak znaleźć recepty na ataki tarnowianek, które przypieczętowały swą wyższość po próbie Magdaleny Pytel.

Grupa Azoty PWSZ: Magdalena Szabó. Adrianna Lewandowska, Magdalena Pytel, Paulina Głaz, Sabina Podlasek, Aleksandra Stachowicz, Paulina Filipowicz (libero)c oraz Dominika Minicz, Adrianna Sobczak.

tarnow.pl