Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Pierwsze punkty

19.10.2017

Ligowa, siatkarska inauguracja Okrąglaka wypadła całkiem dobrze, spora grupa kibiców, zorganizowany doping i duża dawka emocji. Zabrakło jednak najważniejszego – zwycięstwa UNI Opole. Wygrał beniaminek z Tarnowa i dopisał do swojego dorobku pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty w sezonie.

 Opolanki były bardzo zmotywowane, by dobrze zaprezentować się przed własną publicznością, jednak chęci do walki nie można odmówić też przyjezdnym, które chciały przełamać złą passę. Bardzo dobrze w mecz weszła była zawodniczka tarnowskiego zespołu Oliwia Michalak, która często punktowała skutecznym atakiem. Pierwsza partia była wyrównana, a wynik cały czas oscylował wokół remisu, z lekkim wskazaniem na miejscowe. Wszystko zmieniło się w samej końcówce seta Tarnowianki po raz pierwszy wyszły na prowadzenie przy stanie 21:20 i zwyciężyły do 23.

Drugiego seta ponownie lepiej zaczęło UNI (5:1, 8:3) i gdy wydawało się że podopieczne Patryka Fogla weszły na właściwy tor, zespołowi przytrafił się brzemienny w skutkach przestój. Grupa Azoty zdobyła pięć punktów z rzędu i wyszła na prowadzenie 17:14. Mimo to Opolanki nie poddały się i podjęły walkę. Niestety błąd popełnili także sędziowie, którzy zagrywkę w dziewiąty metr Oliwii Michalak ocenili jako aut (ku zaskoczeniu nawet trenera gości) i tym samym na tablicy zamiast 17:18, widniał wynik 16:19, a chwilę później już 16:21. takiej przewagi przyjezdne nie roztrwoniły wygrywając do 18.

Inaczej niż dotychczas, w trzeciej odsłonie od początku przewagę miał zespół Michała Betlei (8:6, 10:7). Opolanki podjęły rękawicę i doprowadziły do wyrównania 11:11. Na niewiele się to jednak zdało, bo tarnowianki wróciły na prowadzenie. Końcówka seta dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Najpierw przy zagrywce Ewy Cabajewskiej UNI objęło prowadzenie 21:19, by chwilę później stracić pięć punktów z rzędu. Przyjezdne miały przed sobą trzy szanse na zakończenie meczu jednak ich nie wykorzystały – seria udanych bloków sprawiła, że opolanki doprowadziły do stanu 24:24. Grupa Azoty miała co prawda jeszcze jedną piłkę meczową (25:24). Ostatecznie jednak to miejscowe zwyciężyły, doprowadzając do przedłużenia meczu.

– Od samego początku byłyśmy bardzo nakręcone na ten mecz, chciałyśmy się dobrze zaprezentować i wygrać. W trzecim secie się odbudowałyśmy, gdy wydawało się, że będzie 0:3. Myślałam, że da nam to takiego kopa i pociągniemy ten mecz, ale nie udało się – komentowała z nieskrywanym smutkiem Aleksandra Elko.
Opolanki ponownie miały wszystko w swoich rękach, ponownie prowadziły od samego początku. Niestety znów jedynie do połowy seta. Zagrywka Magdaleny Pytel sprawiła, że Grupa Azoty wyszła na prowadzenie 14:11 i tego prowadzenia już nie oddała zwyciężając do 19, zapisując premierowe zwycięstwo i trzy punkty w I lidze.

Podopieczne Patryka Fogla muszą szybko zapomnieć o meczu z Grupą Azoty Tarnów, bo już jutro udadzą się do Warszawy, gdzie w sobotę zagrają z tamtejszym AZS AWF i bez wątpienia będą walczyć o kolejne punkty. Warszawianki dotychczas w trzech meczach wygrały tylko jednego seta i zajmują ostatnią pozycję w tabeli. Wszystkich opolskich kibiców już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie do Okrąglaka w sobotę 28 października o godzinie 14:30. Przeciwnikiem UNI Opole, będzie kolejny z ubiegłorocznych drugoligowców – Energetyk Poznań.

UNI Opole – Grupa Azoty PWSZ Tarnów 1:3
(23:25, 18:25, 27:25, 19:25)

UNI: Cabajewska, Zackiewicz, Witowska, Michalak, Dąbrowska, Abramajtys, Kuziak (libero) oraz Elko (libero),Strózik, Moczko, Magdalena Woźniczka.
Trener Patryk Fogel

Grupa Azoty: Stachowicz, Bodzęta, Pytel, Podlasek, Głaz, Lewandowska, Filipowicz (libero) oraz Sobczak, Matyszczak.
Trener Michał Betleja

źródło siatkarki.uni.opole.pl