Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Zwycięska inaguuracja

30.09.2015

Drukuj Email

Siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów rozpoczęły kolejny sezon zmagań na drugoligowym szczeblu. W meczu inaugurującym rozgrywki pokonały przed własną publicznością 3:1 Skawę Wadowice. Ligowy beniaminek zdołał powalczyć z gospodyniami tylko w jednym secie. W najbliższy weekend zespół Marka Skrobota czeka znacznie trudniejsze zadanie. Tarnowianki zagrają bowiem na wyjeździe z drużyną Akademii Górniczo‑Hutniczej.

Siatkowka1539Siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów dobrze rozpoczęły ligowy sezon, pokonując przed własną publicznością 3:1 Skawę Wadowice | fot. Tomasz Schenk

Kadra drużyny Grupa Azoty PWSZ Tarnów została w lecie przemeblowana. Kilka zawodniczek rozstało się z klubem, a do ekipy dołączyło w sumie siedem nowych siatkarek. Kibice licznie zgromadzeni w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej mieli w sobotę okazję zobaczyć grę tego odmienionego zespołu. Celem gospodyń było wyłącznie zwycięstwo, bo chcą po rundzie zasadniczej znaleźć się w czołowej czwórce i powalczyć o awans w play‑offach, a pierwszy rywal w tym sezonie nie był zbyt wymagający. Wadowiczanki są bowiem beniaminkiem, po raz pierwszy w historii występują na szczeblu ligi centralnej i zapowiadają walkę o utrzymanie.
Przewaga gospodyń widoczna była już w pierwszym secie, w którym tarnowianki triumfowały 25:16. Druga partia również została przez nie wygrana, a rywalki zdołały zdobyć dwa punkty więcej niż poprzednio. Wszystko odmieniło się w trzecim secie, kiedy to wadowiczanki spisały się lepiej i zwyciężyły 25:10. Trener tarnowianek rotował zawodniczkami, a goście wykorzystali ich słabszy moment. Jednak w czwartym secie gospodynie już nie pozwoliły pograć rywalkom, znów prezentowały się lepiej, pewnie zwyciężyły 25:16 i w całym spotkaniu 3:1.
Drużyna Grupa Azoty PWSZ Tarnów nie zawiodła na inaugurację. Gospodynie dominowały na parkiecie, popełniały mniej błędów, pokazały kilka bardzo dobrych zagrań. Tarnowska publiczność zobaczyła też wszystkie nowe siatkarki, które dołączyły do kadry klubu.
– To był początek sezonu, więc chciałyśmy się dobrze zaprezentować i pokonać rywalki. Oczywiście potrzeba jeszcze czasu, żeby drużyna się zgrała – mówi skrzydłowa Monika Kawa, która sfinalizowała ostatnią akcję meczu. Jest jedną z nowych zawodniczek w tarnowskim klubie. – Muszę podkreślić, że atmosfera w tarnowskiej hali jest świetna, dla takich kibiców chce się grać.
Najlepszą zawodniczką sobotniego spotkania została wybrana Aleksandra Kaczyńska, ale kibice mogli zobaczyć punkty zdobywane przez wiele siatkarek, ponieważ trener Marek Skrobot wszystkim pozwolił się zaprezentować. Szkoleniowiec nie krył zadowolenia z wyniku.
– Plan został zrealizowany, to jest najważniejsze – mówił trener tarnowianek. – Zależało mi na tym, żeby każda z zawodniczek mogła zagrać, poczuć halę, dlatego pojawiały się zmiany. Przegraliśmy jednego seta, ale mogłem przyjrzeć się postawie wszystkich siatkarek, wyciągnąć wnioski. Teraz myślimy już o bardzo trudnym meczu, który czeka nas w Krakowie.
W najbliższą sobotę tarnowianki zmierzą się na wyjeździe z drużyną Akademii Górniczo‑Hutniczej. W poprzednich rozgrywkach mecze z ekipą AGH obfitowały w emocje, a to właśnie ten rywal wyeliminował tarnowianki w fazie play‑off. Zespół przed sezonem jeszcze się wzmocnił i jest ligowym faworytem, dlatego o punkty w krakowskiej hali będzie tarnowiankom bardzo trudno.

Sławomir Kruczek Temi