Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Siatkarki wygrywają

21.10.2015

Zawodniczki siatkarskiej drużyny Grupy Azoty PWSZ Tarnów w minioną sobotę wygrały czwarte ligowe spotkanie z rzędu. Tarnowianki z kompletem zwycięstw zajmują miejsce w czołówce drugoligowej tabeli, a na mecze do hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przychodzą tłumy kibiców.

Okazuje się jednak, że przyszłość drużyny jest niepewna, ponieważ pogorszyły się relacje zarządu klubu z władzami PWSZ. – Niestety nie wszyscy chcą rozwoju tej dyscypliny na tarnowskiej uczelni – mówi Piotr Górnikiewicz, prezes klubu.
W minioną sobotę z dotychczasowym kompletem zwycięstw w ramach 4. kolejki tarnowianki podejmowały przed własną publicznością drużynę Tomasovii. Gospodynie musiały zmierzyć się z również niepokonanym aktualnym wiceliderem tabeli, którego doskonale znały choćby z przedsezonowych sparingów. Stawką spotkania było ugruntowanie miejsca w ścisłej czołówce tabeli, ale trener tarnowianek nie mógł dysponować pełną kadrą.
Mimo osłabień gospodynie rozpoczęły od emocjonującego seta, w którym przegrywały, ale w najważniejszym momencie zdobyły serię punktów i ostatecznie triumfowały 28:26. W kolejnej partii tarnowianki niestety uległy 19:25, ale chwilę później znów prowadziły w spotkaniu po triumfie w trzecim secie 25:16. Czwarta odsłona meczu znów przyprawiła o dreszczyk miejscowych kibiców. Tarnowianki prowadziły już wysoko i były blisko wygranej, ale przestój sprawił, że rywalki zdołały doprowadzić do tie‑breaku. W decydującym secie gospodynie nie dały jednak szans przyjezdnej drużynie, triumfowały 15:7 i w całym spotkaniu 3:2.
– Były problemy kadrowe, ale najważniejsze, że się udało i zachowałyśmy komplet zwycięstw w Tarnowie – mówi Monika Kawa, jedna z siedmiu siatkarek, które latem dołączyły do drużyny. – Udało nam się zintegrować. Po dwóch miesiącach ciężkiej pracy treningowej okazuje się, że było warto.
Sytuacja tarnowianek jest dziś bardzo dobra. „Jedynka” ma w swoim dorobku komplet zwycięstw, a w tabeli wyprzedza ją jedynie WTS Solna Wieliczka. Sobotni mecz z Tomasovią był jednak potwierdzeniem, że drużyna Marka Skrobota to w tym sezonie jeden z głównych ligowych faworytów.
Zarząd UKS‑u Jedynki Tarnów postawił przed drużyną jednoznaczny cel – poprawienie wyniku sprzed roku, awans do ogólnopolskiej fazy play‑off i próba walki o wyższą klasę rozgrywkową. Na razie zespół spisuje się doskonale i zajmuje miejsce w ścisłej drugoligowej czołówce. O formie tarnowianek kibice będą mogli przekonać się również w najbliższą sobotę, kiedy ponownie u siebie zagrają one z drużyną MCKiS Jaworzno w ramach 5. kolejki sezonu.
Kibice w tym sezonie chętnie oglądają tarnowianki w hali PWSZ, ale pojawia się pytanie, jaka przyszłość czeka klub. Chociaż w minionych latach rektor Stanisław Komornicki mocno wspierał drużynę i z Krakowa specjalnie przyjeżdżał na mecze, to w tym sezonie sytuacja jest odmienna, ponieważ nowe władze uczelni nie są zbyt zainteresowane współpracą z klubem. To może dziwić, ponieważ PWSZ do drużyny nie dopłaca, a nawet otrzymuje pieniądze za dodatkowe studentki.
– Nadal brakuje porozumienia dotyczącego współpracy w bieżącym sezonie. Otrzymaliśmy w czerwcu zapewnienie od uczelni o chęci dalszych działań, ale teraz jesteśmy lekceważeni – mówi Piotr Górnikiewicz, prezes siatkarskiego klubu. – Ostatnia rozmowa na początku września z przedstawicielem uczelni pokazała brak jakiejkolwiek dobrej woli z jej strony. Moje pismo z czerwca określające zasady współpracy nadal pozostaje bez odpowiedzi. Jedyna umowa, jaka do tej pory została nam przedstawiona, to ta, która określa opłaty za akademik dla naszych zawodniczek.
Zarząd klubu odczuwa niechęć wobec swoich poczynań, siatkarki widzą różnicę w traktowaniu studentek, mają problemy w czasie rekrutacji, trenują bardzo późno. Jeszcze niedawno współpraca klubu z tarnowską PWSZ wyglądała zupełnie inaczej.
– Dziwi mnie takie podejście. Uczelnia nie dokłada do drużyny ani grosza, a wręcz na niej zarabia. O pozyskiwanie sponsorów dba klub, a przecież pełna hala kibiców to darmowa promocja szkoły – mówi Górnikiewicz. – Wszystkie zawodniczki ściągane są do Tarnowa z wyselekcjonowanej grupy przez nasz zarząd, a obecny skład gwarantuje walkę o medale Akademickich Mistrzostw Polski, promując w ten sposób uczelnię oraz miasto. Jako radny miejski nie rozumiem, dlaczego brakuje dobrej woli i nie chce się w Tarnowie współpracować. Brak współpracy może spowodować zniszczenie czegoś, co dla kibiców stanowi wartość. Szkoda tym bardziej, że nasze poczynania są coraz lepiej oceniane w Grupie Azoty, czyli głównym partnerze, dzięki któremu klub od kilku lat ma stabilną sytuację finansową.
Na razie liczni kibice siatkówki mogą spać spokojnie, ponieważ sezon trwa, a istnienie sekcji nie jest zagrożone. Zarząd klubu informuje jednak, że blokowany jest dalszy rozwój drużyny i jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, trzeba będzie szukać alternatywnych rozwiązań. O całej sprawie został już poinformowany prezydent miasta, Roman Ciepiela.

Sławomir Kruczek TEMI