Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Niezły mecz z Solną!

03.02.2016

Siatkarki drugoligowej Grupy Azoty PWSZ Tarnów w sobotę podejmowały przed własną publicznością zespół Solnej Wieliczka, który pewnie prowadzi w ligowej tabeli. Tarnowianki również zajmują miejsce w czubie stawki, ale w spotkaniu z faworyzowanym przeciwnikiem nie zdołały nawiązać równorzędnej walki, przegrywając ostatecznie 0:3. Siatkarkom tutejszej „Jedynki” do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze dwa mecze, a później tarnowianki czeka rywalizacja w fazie play‑off o awans na wyższy szczebel rozgrywkowy.

Sobotnie spotkanie w Tarnowie zapowiadało się najciekawiej spośród wszystkich meczów 16. kolejki. Gospodynie zajmowały pozycję wicelidera tabeli, mając tyle samo punktów, co drużyna Akademii Górniczo Hutniczej. Na czele znajdowała się ekipa z Wieliczki, która od początku sezonu pewnie radzi sobie z kolejnymi przeciwnikami. Przyjezdna drużyna przegrała w tym sezonie tylko raz, a tarnowianki dotychczas trzykrotnie ulegały rywalom. Mimo tego podopieczne Marka Skrobota były przed spotkaniem z wymagającym przeciwnikiem wyjątkowo zmotywowane.
Tarnowianki chciały pokazać się z dobrej strony, choć wiadomo było, że czeka je bardzo trudne zadanie. Wielickie Towarzystwo Sportowe Solna to nowy klub (ale kontynuujący tradycje dawnego MKS‑u MOS Wieliczka), który w tym sezonie przystąpił do rozgrywek, zasilając swoją kadrę wieloma zawodniczkami z pierwszoligowym doświadczeniem, co szybko zaprocentowało w lidze. Wymowny jest fakt, że Solna w całym sezonie przegrała zaledwie sześć setów.
W sobotę drużyna „Jedynki” przystępowała do meczu osłabiona – nie wszystkie zawodniczki mogły zagrać, a niektóre występujące na parkiecie też ostatnio zmagały się z różnymi dolegliwościami. Początkowo jednak nic nie zapowiadało końcowego rozstrzygnięcia, ponieważ w pierwszych minutach inaugurującego seta wynik oscylował wokół remisu, a dopiero później rywalki osiągnęły przewagę i zwyciężyły 25:16. Sytuacja powtórzyła się również w drugiej partii, która tym razem została zwieńczona wygraną gości 25:18. Trzeci set okazał się najsłabszym w wykonaniu tarnowianek, zakończył się ich przegraną 16:25, a ostatecznie w całym meczu 0:3.
– Nie mając skuteczności w ataku, nie da się wygrać z takim przeciwnikiem – ocenia Marek Skrobot, trener tarnowskiego zespołu. Szkoleniowiec podkreśla, że rywalki prezentują się w tym sezonie bardzo dobrze i w sobotę wygrały zasłużenie. – Popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów, choć wiedzieliśmy, że musimy ich uniknąć. Myślę, że stres i trema też podcinały dziewczynom skrzydła. Nie pokazały wszystkiego tego, co potrafią, choć momentami graliśmy jak równy z równym.
Najlepszą zawodniczką sobotniego spotkania została Adrianna Budzoń, rozgrywająca drużyny z Wieliczki. Trener gospodyń dokonywał zmian, ale tarnowianki na parkiecie odstawały poziomem od rywalek, a mimo niezłej gry w niektórych częściach setów zdarzało im się zbyt wiele przestojów.
– To był bardzo zimy prysznic, ale wiemy, że to wyłącznie nasza wina. Jesteśmy na siebie złe – mówi Sabina Podlasek, kapitan tarnowskiej ekipy, która była zarazem jedną z wyróżniających się zawodniczek w drużynie. – Nie wiem, czy wynik to efekt stresu z powodu gry z liderem i wielu kibiców na trybunach, ale na pewno musimy jeszcze trochę popracować przed fazą play‑off.
Po weekendowej kolejce tarnowianki spadły na trzecie miejsce w tabeli, a wyprzedzają je AGH oraz właśnie WTS Solna Wieliczka. Do następnej fazy sezonu, kiedy będzie rozstrzygać się rywalizacja o awans do wyższej ligi, dostaną się cztery czołowe kluby w stawce. Podopieczne trenera Skrobota są już pewne swojego miejsca w czołówce, więc muszą jeszcze dokończyć zasadniczą część rozgrywek.
Do końca rundy pozostały dwie ligowe kolejki. W najbliższy weekend tarnowianki pauzują, a 13 lutego w ramach 17. serii spotkań zagrają na wyjeździe z MKS‑em SAN‑Pajdą Jarosław. Ostatni mecz sezonu zasadniczego rozegrają tydzień później przed własną publicznością z UKS‑em Sokół Zator. Tymczasem sztab szkoleniowy oraz same zawodniczki skupiają się już na kolejnych zadaniach. Ich pierwszym rywalem w fazie play‑off, gdzie mecze toczone są do trzech zwycięstw, będzie drużyna AGH, która przed rokiem na tym samym etapie sezonu pokonała tarnowianki. Teraz ekipa „Jedynki” ma nadzieję, że uda się zrewanżować krakowskiemu przeciwnikowi.
– Chcemy dokończyć sezon zasadniczy i myślimy już o play‑offach – przyznaje trener Skrobot. – Cykl treningowy będzie więc teraz trochę inny. Już od pewnego czasu prawie pewne było, że zagramy w tej fazie z drużyną AGH. To dla nas niewygodny rywal, ale w tym sezonie w lidze już udowodniliśmy, że możemy z nim wygrać.