Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Media

Siatkówka. Nowa drużyna, te same plany

11.09.2013

Do drugoligowego sezonu przygotowują się siatkarki PKCH PWSZ Tarnów. W minionych rozgrywkach drużyna walczyła o ligowe utrzymanie w fazie play‑out, tym razem ma być inaczej. Zarząd klubu przemyślał ostatnie niepowodzenia, wyciągnął wnioski i stworzył zespół, który ma zwiastować lepsze czasy dla siatkówki w Tarnowie. – Mam nadzieję, że tak zbudowana drużyna za trzy lata będzie walczyć o I ligę – mówi prezes.

 

Rewolucja w tarnowskiej siatkówce zaczęła się ponad rok temu. Uczniowski Klub Sportowy „Jedynka”, który działał przy I Liceum Ogólnokształcącym w Tarnowie, po roku przerwy miał powrócić wtedy do III ligi. Postanowiono jednak znacznie sprofesjonalizować działanie klubu, zmieniono zarząd i kadrę zespołu, a dzięki porozumieniu z Częstochowianką odmieniona drużyna ponownie rozpoczęła sezon na drugoligowych parkietach.


Organizacyjnie było zdecydowanie lepiej, ale pojawiły się problemy z poziomem sportowym. Sprowadzone zawodniczki musiały dojeżdżać na treningi, brakowało integracji drużyny, co zaowocowało nie najlepszymi wynikami i walką o utrzymanie w fazie play‑out z Dalinem Myślenice. Przed zbliżającym się sezonem w klubie wiele się jednak zmieniło. Wszystko po to, aby uniknąć poprzednich błędów i rozwijać kobiecą siatkówkę w Tarnowie.


Granie i studiowanie
Zarząd klubu nawiązał ścisłą współpracę z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Tarnowie. Wiceprezesem „Jedynki” został Jan Salamon, prezes akademickiego klubu. Drużyna będzie przygotowywać się i rozgrywać mecze w nowoczesnej hali PWSZ, a dzięki temu uniknie też kłopotów z niedostateczną liczbą treningów, jak to zdarzało się w wynajmowanej hali TOSiR‑u.
– Prowadzimy rozmowy, żeby móc skorzystać z nowoczesnych metod treningu, które proponuje Studium Wychowania Fizycznego PWSZ, a także, by dla potrzeb drużyny skorzystać ze Studium Fizjoterapii. Przychylność władz uczelni sprawia, że dziewczęta będą mogły się rozwijać. Priorytetem było podjęcie przez nie studiów na PWSZ, aby nie powtarzać sytuacji z ubiegłego roku, kiedy zawodniczki w większości dojeżdżały na treningi – mówi Piotr Górnikiewicz, prezes klubu.


Tarnowskie zawodniczki będą więc studiowały na miejscu i grały w drugoligowej drużynie PKCH PWSZ. Skład jeszcze bardziej odmłodzono, sprowadzając do Tarnowa utytułowane juniorki, które mają na swoim koncie wiele sukcesów. W drużynie zagrają między innymi Aleksandra Torbusińska (brązowa medalistka Mistrzostw Polski Juniorek z Pałacem Bydgoszcz), Inez Pfeifer (srebrna medalistka MPJ z Silesią Voley), Patrycja Lipińska i Adrianna Sobczak (kadetki odnoszące sukcesy w SMS‑ie Łódź, brązowe medalistki MP). Na pozycji libero ma występować Martynika Robel, najlepsza zawodniczka ostatniej Licealiady, ostatnio grająca w drużynie z Polic. Ze starego składu pozostaną Sabina Podlasek i Małgorzata Ruszel oraz prawdopodobnie wychowanki trenerek Urszuli Świerczek i Beaty Wyroby.
Siatkarki „Jedynki” tegoroczny drugoligowy sezon rozpoczną 28 września lub 12 października. Ich pierwszym rywalem miała być Sandecja Nowy Sącz, ale nie wiadomo, czy wystartuje w rozgrywkach.


Spojrzenie w przyszłość
Grupa zapaleńców próbuje w Tarnowie budować dobrą podstawę pod rozwój kobiecej siatkówki. Priorytetem dla klubu jest więc szkolenie młodzieży. Do III ligi zostały zgłoszone juniorki, aby mogły zdobywać doświadczenie. W klubie trenowane są też kadetki i młodziczki. Zadbano także o sponsorów, a z nowymi ciągle prowadzone są rozmowy.
– Wokół żeńskiej siatkówki tworzy się dobry klimat. Nadal naszym głównym partnerem pozostaje Polskie Konsorcjum Chemiczne, wchodzące w skład Grupy Azoty, ponieważ pan prezes Jerzy Woliński jest wielkim miłośnikiem sportu. Bardzo wspiera nas także miasto i pani wiceprezydent Krystyna Latała, która jako kobieta promuje jedyną żeńską dyscyplinę sportu w Tarnowie na tym poziomie – mówi prezes Górnikiewicz.


W poprzednim sezonie na meczach „Jedynki” nie brakowało kibiców. W Tarnowie jest zapotrzebowanie na dobrą drużynę siatkówki i wiele wskazuje na to, że taka właśnie powstaje. O pierwszych efektach zmian w klubie przekonamy się dopiero po starcie sezonu. Włodarze klubu zapewniają jednak, że wynik w tym przypadku nie jest najważniejszy.


– Naszym głównym celem nie jest wynik w tym sezonie. Chcemy po prostu, aby siatkówka w wydaniu żeńskim, a w przyszłości może także męskim, na stałe zagościła w Tarnowie na minimum drugoligowym poziomie – mówi Piotr Górnikiewicz. – Ale po cichu liczę na walkę w fazie play‑off. Mam nadzieję, że tak zbudowana drużyna za trzy lata będzie walczyć o I ligę.

 

Autor: Sławomir Kruczek

źródło: http://www.temi.pl/temi/sport/sport/85-siatkowka/2130-nowa-druzyna-te-same-plany