Grupa Azoty Roleski PWSZ Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Nowy trener Żyraf

12.07.2020

Jak to często w życiu bywa, po skończonym sezonie następuje w zespołach wiele zmian. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Azoty PWSZ Jedynki Tarnów. Sezon 2020/2021 nasz zespół rozpocznie pod wodzą nowego trenera, Pana Rafała Kalinowskiego. Na samym początku pracy Trener opowiada o swoim zawodzie, nowym sezonie oraz przygotowaniach do jego startu. Zapraszamy do lektury! 

Zamienia Pan Trener Śląsk na Małopolskę. Jak zareagował Pan na ofertę z Tarnowa?

Zmiany to nieodłączny element życia trenera czy zawodnika, więc zamiana Śląska na Małopolskę przyszła mi bez problemu. Natomiast propozycja pracy w Grupie Azoty wywołała u mnie ogromną radość. Klub w ostatnich latach pokazał się w rozgrywkach I ligi z bardzo dobrej strony, zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Nie sposób nie wspomnieć także o fantastycznych kibicach, którzy bardzo licznie gromadzą się na trybunach i żywiołowo dopingują swój zespół. Dzięki temu mogę przypuszczać, że Tarnów może być miejscem do spełnienia moich trenerskich ambicji.

Skąd u Pana wzięło się zainteresowanie siatkówką? Od kogo uczył się Pan zawodu?

Bakcyla sportowego połknąłem za sprawą mojego taty, który pracował w Polskim Radio i dzięki temu wielokrotnie miałem okazję uczestniczyć w różnorakich wydarzeniach sportowych. W Mysłowicach miałem okazję podglądać trenera Stanisława Guzaka, a następnie w Szkole Mistrzostwa Sportowego trenerów: Andrzeja Urbańskiego, Andrzeja Pecia i Zbigniewa Krzyżanowskiego.Osobiście uważam, że praca trenera wymaga permanentnej pracy nad sobą i swoim warsztatem. Stąd cały czas czegoś szukam w Internecie, oglądam jakieś filmiki, staram się czytać nowe pozycje literatury siatkarskiej. Udało mi się także odbyć parę staży we Włoszech i zobaczyć, jak pracują tamtejsi trenerzy. To bardzo inspirujące doświadczenia.

Ten sezon będzie inny, bo po specyficznej przerwie spowodowanej pandemią. Czego można się spodziewać?

Pandemia dotknęła wszystkich na całym świecie i we wszystkich dziedzinach życia. Nie inaczej jest ze sportem. Najczęściej będzie to dotyczyło sfery ekonomicznej. Część klubów w ogóle nie wystartuje w rozgrywkach, a część będzie zmuszona szukać oszczędności. Mimo wszystko uważam, że rozgrywki mogą być bardzo ciekawe i emocjonujące. Kuriozalnie mniejsze budżety i kłopoty finansowe klubów mogą być szansą dla młodych zawodniczek lub tych, które do tej pory grały w niższych ligach. Sądzę, że dziewczęta będą chciały wykorzystać swoją szansę i mecze będą bardzo zacięte.

Jak będzie wyglądał okres przygotowawczy?

W zasadzie już się rozpoczął. Nasze zawodniczki trenują obecnie indywidualnie według planów treningowych, które otrzymały od nas. Następnie spotkamy się albo 27 lipca i pojedziemy na krótki obóz, albo spotkamy się w Tarnowie 3 sierpnia i w zasadzie do samego startu ligi będziemy trenować na miejscu. Oczywiście we wrześniu wystartujemy w paru turniejach towarzyskich, z których jeden na pewno odbędzie się w Tarnowie. Korzystając z okazji, już dzisiaj zapraszam naszych kibiców, aby wsparli nas swoim dopingiem!

Jakie cele zostały postawione przed zespołem w nowym sezonie?

Szczerze mówiąc, nie było póki co żadnych konkretnych rozmów z zarządem klubu dotyczących postawionych celów przed zespołem. Na pewno chcielibyśmy wszyscy, żeby zespół osiągnął lepszy wynik niż rok temu. Nie chcemy grać o utrzymanie, ale chcielibyśmy się widzieć w środku tabeli. Jednak na tę chwilę to wróżenie z fusów. Nie znamy do końca czym lub kim dysponują nasi rywale, więc pierwsze 3-4 kolejki ligowe dadzą nam odpowiedź, kogo na co stać. Ja osobiście wierzę w pracę. Jeśli będziemy ciężko trenować, to to z czasem zacznie procentować. Z pewnością będziemy robić wszystko, by nasi kibice mieli jak najwięcej powodów do radości i zadowolenia.

 

Tekst: Justyna Wątroba