Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Pewne trzy punkty w meczu z Gliwicami

24.02.2020

W przedostatnim meczu w sezonie Tarnowianki pewnie pokonały zespół z Gliwic.

Od pierwszych piłek widać było dominację zespołu z Tarnowa. Nasze zawodniczki bardzo szybko zbudowały sobie kilkupunktową przewagę. Niespodziewanie Gliwiczanki zaczęły odrabiać strarty, a po stronie gospodyń pojawiły się błędy własne. W pole zagrywki powędrowała Sylwia Pelc i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. Tarnowianki nie wróciły do skutecznej gry z początku seta i w konsekwencji przegrały 23:25.

Druga partia rozpoczęła się również od wyraźnego prowadzenia zespołu z Tarnowa. Gliwiczanki stanęły w miejscu, nie potrafiły skończyć ataków z pierwszego uderzenia. Sytuacja jednak odmieniła się, do głosu doszły Gliwiczanki i po chwili to one objęły prowadzenie. Gra toczyła się punkt za punkt, ale po serii zagrywek Nikoli Abramajtys tarnowianki miały piłki setowe. Tę partię skutecznym atakiem zakończyła Marta Duda 25:21.

Dwa kolejne sety to dominacja zespołu z Tarnowa. Nasze siatkarki na początku trzeciej i czwartej odsłony zbudowały przewagę, której nie pozwoliły sobie odebrać. Bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka, nasze zawodniczki były skuteczne w ataku, ustawiały także szczelny blok. Zespół z Gliwic nie mógł znaleźć sposobu na dobrze dysponowane gospodynie. Nie pomogły zmiany w składzie, ani przerwy na żądanie trenera Wojciecha Czapli. Trzeci i czwarty set na swoim koncie zapisała drużyna Grupy Azoty PWSZ Jedynki Tarnów. 

Zadowolenia i radości nie ukrywał Trener Łukasz Marciniak: Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, z trzech punktów do tabeli. W dwóch ostatnich meczach brakowało nam szczęścia, żeby wygrać, chociaż byliśmy bardzo blisko, bo większość setów graliśmy na przewagi. Ten mecz bardzo dobrze zaczęliśmy. Troszkę zabrakło koncentracji w końcówce pierwszego seta i niespodziewanie ta partia nam uciekła. Myślę, że to też nas zmobilizowało do grania w kolejnych setach od początku do końca skoncentrowanym. Wiadomo, to jest siatkówka kobieca, gdzieś te punkty nam uciekały, ale potrafiliśmy w najważniejszych momentach to przezwyciężyć. Powiedziałem dziewczynom po meczu, że szkoda, że sezon się kończy. Widać, że ten zespół zaczyna razem żyć, zaczyna wszystko nam funkcjonować, więc na pewno sprawilibyśmy niejedną niespodziankę. W sobotę gramy, pół żartem, pół serio, za 6 punktów. Mamy spotkanie z Karpatami przełożone i walkower za mecz z Budowalnymi Toruń.

W podobnym tonie wypowiadała się Magda Szabó, kapitan Jedynki: Bardzo fajnie nam wyszedł ten mecz, jedynie w końcówce pierwszego seta troszkę brakowało nam koncentracji, ale wyszłyśmy z tego z twarzą, wygrałyśmy 3:1 i trzy punkty dla nas. Z tego się bardzo cieszymy. Gliwiczanki popełniły dzisiaj bardzo dużo błędów w zagrywce. Tak naprawdę to był słaby mecz w ich wykonaniu i mają, czego żałować. Mamy trzy punkty, choć to i tak nic nie zmienia w naszej sytuacji, ale zawsze fajnie napsuć krwi przeciwnikowi. Nastawienie w zespole jest bojowe. Następny mecz z Krosnem u nas, gramy u siebie. Od poniedziałku przygotowujemy się i gramy do końca.

MVP: Jowita Jaroszewicz

Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów – AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:1
(23:25, 25:21, 25:20, 25:17)

Składy zespołów:
Grupa Azoty: Szabo (16), Molenda (14), Podlasek, Buczek (1), Abramajtys (9), Jaroszewicz (15), Samul (libero) oraz Minicz, Duda (11), Kędziora i Szczygieł (2)
AZS: Ciesielczylk (8), Michalak (16), Skiba (12), Pelc (12), Woźniczka (3), Trojan (4), Bohdanowicz (libero) oraz Wystel (3), Wałek, Chrzan i Nudha (2)

Foto: Tomasz Schenk

Tekst: Justyna Wątroba