Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Poznaj naszą drużynę - rozmowa z Michałem Madejskim

07.01.2019

Rozpoczynamy cykl wywiadów, dzięki którym bliżej poznacie naszą drużynę. Pierwsza rozmowa o prowadzeniu grup młodzieżowych, pracy z drużyną seniorek i codziennym życiu odbyła się z Michałem Madejskim - II trenerem Grupy Azoty PWSZ Tarnów oraz trenerem sekcji juniorek XXI LO Jedynki Tarnów.

A.K . - Trenerze, jest Pan związany z Tarnowem już od kilku lat, jak rozpoczęła się współpraca z naszym klubem?

M.M. - 3 lata temu w wakacje, zadzwonił do mnie Michał Betleja z propozycją współpracy, przedstawił swój plan, pomysł na drużynę oraz aspirację, jakim wtedy był awans do I ligi kobiet. Po krótkim namyśle, spotkaliśmy się i okazało się, że nadajemy na tych samych ,,falach”, więc moja decyzja była pozytywna i tak już ,,pływamy” do dnia dzisiejszego.

A.K. - Pracuje Trener zarówno z pierwszym zespołem, jak i różnymi grupami wiekowymi. Jakie obecnie zespoły młodzieżowe Pan prowadzi?

M.M. - Obecnie pracuje jako asystent Michała Betlei w I ligowym zespole, jak również jako trener sekcji juniorek, którą założyliśmy przed tym sezonem. Prezes klubu Piotr Górnikiewicz od tego sezonu postanowił inwestować w młodzież, doszliśmy do porozumienia z dyrektorem XXI Liceum Sportowego w Tarnowie Panem Markiem Niemczurą i utworzyliśmy klasę sportową o profilu piłki siatkowej, nad którą objęliśmy patronat. Planujemy działanie długoterminowe, jest sporo dziewczyn, które są zainteresowane grą w naszym klubie od nowego sezonu, jeżeli tylko w Tarnowie otwarta zostanie bursa dla uczniów i uczennic XXI Liceum, która będzie czynna 7-dni w tygodniu. Jestem pewien, że wówczas bardzo dużo siatkarek oraz koszykarzy zdecyduje się naukę w Liceum Sportowym oraz grę w naszym klubie. Liczymy na przychylność władz miasta Tarnowa Pana prezydenta Romana Ciepieli, który na pewno będzie przychylny temu, aby w Tarnowie powstał długo oczekiwany mocny ośrodek szkolenia młodzieży.

A.K. - Jaki plan przygotowań oraz obozy przygotowawcze odbyły się lub są planowane dla naszych młodych zawodniczek?

M.M. - W wakacje udało się dzięki pomocy miasta Tarnowa oraz dyrektora XXI Liceum Sportowego w Tarnowie przeprowadzić 14-dniowy obóz przygotowawczy na własnych obiektach XXI LO. Obecnie trenujemy 3x w tygodniu oraz część dziewczyn uczęszcza do klasy sportowej o profilu piłki siatkowej w XXI Liceum Sportowym, gdzie mają codzienne zajęcia z piłki siatkowej. Planujemy od tego roku kalendarzowego utworzenie sekcji kadetek, które będzie oparta na uczennicach XXI Liceum Sportowego w Tarnowie oraz otwieramy zajęcia dla młodszych dzieci od klas 4 do klas 7 szkoły podstawowej. W ferie wybieramy się z drużyną juniorek na tygodniowe zgrupowanie do Biecza, gdzie będziemy trenować spokojnie 2-3 razy dziennie co pozwoli nie tylko na poprawienie wielu elementów rzemiosła siatkarskiego, ale także na integrację całego zespołu.

A.K. - Na jakim etapie rozgrywek są obecnie nasze juniorki? Jak podsumuje Pan dotychczasowe mecze, turnieje?

M.M. - Obecnie jesteśmy w trakcie rundy rewanżowej sezonu zasadniczego. Aktualnie zajmujemy 3 miejsce w tabeli, wyprzedzając m.in. Poprad Stary Sącz, w którym działa Siatkarski Ośrodek Szkolny od wielu lat, więc jestem bardzo zadowolony z postawy dziewczyn. Na początku sezonu było widać wiele nerwowości w naszej grze, było to spowodowane tym iż, jest to nowo powstała drużyna złożona z zawodniczek grających do tej pory wielu w innych klubach, więc potrzeba było trochę czasu, żeby dziewczyny mogły się zrozumieć na boisku bez słów. Myślę, że dosyć szybko udało się znaleźć wspólny język i z treningu na trening nasza gra wygląda coraz lepiej. Osobiście jestem bardzo zadowolony z postawy dziewczyn, które w większości przypadków mają 100% frekwencję na treningach i dają z siebie wszystko, jeżeli nadal tak to będzie wyglądało to jestem dobrej myśli.

A.K. - Jakie są plany na najbliższe tygodnie? Na co należy zwrócić szczególną uwagę, które elementy poprawić?

M.M. - Tak jak wspomniałem w ferie wybieramy się na obóz do Biecza. Aktualnie nadal trenujemy 3 razy w tygodniu. W najbliższym okresie będziemy starali się mocno popracować na system ZAGRYWKA- PRZYJĘCIE- WYSTAWA – ATAK oraz nad systemem BLOK- OBRONA, ponieważ widzę dużo rezerwy w tych elementach, ponadto będziemy pracować mocno nad przygotowaniem motorycznym, ponieważ w trakcie tygodnia nie zawsze mamy odpowiednią ilość czasu, aby skupić się w większym wymiarze nad tymi elementami.

A.K. - Co jest najważniejsze podczas prowadzenia tak młodego zespołu? Jak zawodniczki godzą naukę z grą, wyjazdami na mecze?

M.M. - Uważam, że w pracy z młodymi dziewczynami bardzo ważne są odpowiednie relacje na linii trener- zawodniczka, stanowi ona fundament budulcowy pracy trenerskiej i zawodniczej. Pozytywnie ukształtowane te relacje pozwalają w dużej mierze na wzrost zaangażowania w nasza pracę, co pozwala na osiągnięcie określonego wyniku. W młodym wieku zawodniczki bardzo patrzą na zachowanie trenera,  niektóre dziewczyny lubią ekspresyjnych i energicznych trenerów, a niektóre spokojnych i wywarzonych, więc staram się zawsze znaleźć ,,złoty środek”, żeby wszyscy byli zadowoleni. Nie jest to łatwe, ale 2- letnia praca przy 1- ligowym zespole seniorskim dała mi dużo doświadczenia w tej materii. Ponadto trzeba mieć dużo cierpliwości, moje zawodniczki chciałyby żeby wszystko wychodziło od razu, po kilku treningach, niestety siatkówka jest bardzo wymagającą dyscypliną sportu i potrzeba wiele jednostek treningowych i cierpliwości, a rezultaty na pewno przyjdą. Dziewczynom naprawdę fajnie udaje się łączyć naukę z treningami oraz wyjazdami na mecze, dlatego jestem im bardzo wdzięczny za dotychczasową prace i zaangażowanie. Mamy grupę młodych i ambitnych dziewczyn, które nie tylko chcą jak najlepiej grać w siatkówkę, ale także bardzo dobrze się uczą.

A.K. - Wracając do seniorskiego zespołu, jaki zakres obowiązków do Pana należy?

M.M. - W zespole seniorskim jestem asystentem I trenera Michała Betlei. Od trzech lat udało się nam stworzyć system pracy, który naszym zdaniem przynosi zakładane rezultaty. Na pewno w sztabie trenerskim przydałaby się jeszcze 1 lub 2 osoby, ale jesteśmy ambitnymi trenerami i dajemy radę. Głównym moim zadaniem jest analiza gry przeciwników oraz analiza naszej gry w trakcie każdego meczu. Bardzo to zadanie ułatwia nam oprogramowanie statystyczne, które w tym sezonie nasz prezes Górnikiewicz po wielu namowach zakupił z najwyżej półki.  Mamy możliwość bardzo dobrego rozpracowania gry przeciwnika, co również ułatwia nam analiza naszej gry z rozłożeniem na bardzo szczegółowe informacje. Pracuję w szkole, codzienne treningi z I zespołem oraz 3 x w tygodniu z zespołem juniorek to spore wyzwanie, ale mam wspaniałą żonę Anię, której jestem bardzo wdzięczny za to, że wytrzymuje i wspiera mnie w tym wszystkim i jest moim najwierniejszym kibicem, pomimo tego, że po porażkach jestem podobno nie do zniesienia w domu. Praca z trenerem Betleją jest dla mnie bardzo ważna, jest bardzo ambitnym trenerem, który z każdego meczu chce wyciągnąć jak najwięcej wniosków, żeby jeszcze lepiej przygotować się do następnego spotkania.

A.K. - Czego życzyć Panu w nowym roku ?

M.M. - Staram się nie zapominać, że siatkówka to moje hobby, praca, która sprawia mi ogromną radość i satysfakcję, ale trzeba pamiętać o codziennym życiu, rodzinie, przyjaciołach i bliskich. Proszę mi życzyć wytrwałości i zdrowia jeżeli te 2 rzeczy nas nie opuszczą to wszystkie inne marzenia i założenia na pewno się spełnią.

 

Rozmawiała: Aleksandra Kaczyńska

Foto: Tomasz Schenk