Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Joker pokonany po raz drugi!

19.02.2018

PWSZ Tarnów stoczył w Świeciu zaciętą walkę z miejscowym Jokerem. Oba zespoły mają już pewne miejsce w play-off, mimo to nikt w sobotę nie zwalniał ręki. Świecianki po wygraniu pierwszego seta oddały inicjatywę przyjezdnym, ale doprowadziły do tie-breaka. W decydującej partii lepsze okazały się podopieczne trenera Michała Betlei i to one wywiozły ze Świecia dwa punkty.

Pierwszy set przyniósł huśtawkę wyniku. Na początku zespół gospodyń wyszedł na prowadzenie 9:5, by za chwilę, po przerwie na życzenie trenera gości, stracić siedem „oczek” z rzędu. Tarnowianki dobrze stawiały blok, ale kryzys gospodyń minął szybko. Jokerki odzyskały prowadzenie, by następnie uciec rywalkom na 19:15. To był przełomowy moment inauguracyjnej partii. Podopieczne trenera Piotra Sobolewskiego do końca kontrolowały wynik, a dwa ostatnie punkty podarowały im przeciwniczki psując zagrywkę i atakując w antenkę.
Drugi set zaczął się pod dyktando siatkarek z Tarnowa, które dość łatwo wyszły na prowadzenie 8:4. Wtedy o przerwę poprosił trener świecianek i to poskutkowało. Przy dobrych serwisach Karoliny Bednarek Joker odrobił straty. Potem wynik długo oscylował wokół remisu (11:11, 13:13, 16:16, 17:17, 19:19). W zespole gospodyń w tym fragmencie gry wyróżniała się Paulina Majkowska, która bardzo czujnie grała na siatce. Regularnie punktowały też Klaudia Grzelak i Dagmara Dąbrowska. Pod koniec seta beniaminek wyszedł na 1-2 „oczka” przewagi, m.in. dzięki byłej środkowej Jokera Magdalenie Pytel. Po ataku Sabiny Podlasek tarnowianki miały pierwszego setbola przy stanie 24:21. Gospodynie wybroniły się za sprawą Karoliny Florczak, ale po chwili atakująca Jokera zepsuła zagrywkę i w meczu był remis.

Trzecia odsłona to znów duża huśtawka nastrojów. Najpierw Jokerki przegrywały 4:7, by następnie wyciągnąć wynik na 14:7. Zamiast iść za ciosem zawodniczki ze Świecia momentalnie roztrwoniły przewagę przegrywając siedem akcji z rzędu. Po zażegnaniu kryzysu udało im się wyjść na 19:17 i 22:20. Przewagi jednak nie utrzymały, a przyczyniły się do tego m.in. trzy błędy własne. Po ataku Magdaleny Pytel zrobiło się 24:20 dla gości, Karolina Florczak przedłużyła jeszcze nadzieje gospodyń, lecz za chwilę kropkę nad „i” postawiła Sabina Podlasek.

Set nr 4 zaczął się po myśli świecianek (6:2, 7:4, 8:5), potem Jokerowi przewagę udało się powiększyć do 16:11. Kolejna chwila dekoncentracji w ekipie Jokera sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się remis 18:18. Końcówka była emocjonująca, beniaminek wyszedł na prowadzenie 21:20 i 22:21. Na szczęście dla gospodyń Sabina Podlasek zepsuła serwis, Magdalena Szabó atak, a po drugiej stronie siatki dość szczęśliwie punkt zdobyła Klaudia Grzelak. W ostatniej akcji Grzelak skutecznie zablokowała Podlasek i podobnie jak w Tarnowie zwycięzce musiał wyłonić tie-break. Tego Joker zaczął od prowadzenia 3:0 (dwa punkty Grzelak, jeden Florczak), ale po chwili trzy błędy własne Jokerek dały remis 3:3. Potem trwała wymiana ciosów, a wynik oscylował wokół remisu (5:4, 6:5, 6:7, 7:8, 9:9, 11:10, 12:11). W decydującym fragmencie więcej zimnej krwi zachował zespół z Małopolski. Po atakach Szabó, Podlasek i Mai Grodzkiej wyszedł on na prowadzenie 14:12. Wówczas skutecznie zaatakowała jeszcze Dagmara Dąbrowska, ale w kolejnej akcji nie pomyliła się leworęczna Magdalena Szabó i to tarnowianki wraz ze swoim sztabem szkoleniowym mogły zacząć taniec radości.

Joker Mekro Energoremont Świecie – Grupa Azoty PWSZ Tarnów 2:3
(25:18, 22:25, 21:25, 25:22, 13:15)

siatka.org