Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Trumf po pięciu setach emocji

04.12.2017

Wiele sportowych wrażeń przysporzył sobotni mecz siatkarek Grupy Azoty PWSZ Tarnów, które przed własną publicznością podejmowały drużynę Jokera Mekro Energoremont Świecie. Tarnowianki rozegrały pełne zwrotów akcji spotkanie i po raz drugi w tym sezonie zagrały w tie-breaku, ale po raz pierwszy cieszyły się ze zwycięstwa 3:2. To ważna wygrana z bardziej doświadczonym i wyżej notowanym rywalem, która pozwoliła drużynie trenera Michała Betleji utrzymać się w czołowej ósemce tabeli. W najbliższą sobotę tarnowianki na wyjeździe zagrają z 7R Solną Wieliczka.

Rozgrywane w sobotni wieczór w hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie spotkanie 9. kolejki było dla gospodyń bardzo ważne w kontekście sytuacji w tabeli. Tarnowianki przegrały bowiem ostatnio dwa mecze z rzędu (miały na swoim koncie łącznie trzy zwycięstwa oraz pięć porażek) i pojawiło się ryzyko, że wypadną poza ósemkę stawki, która po sezonie zasadniczym zagra w fazie play-off.
Równocześnie drużyna trenera Betleji stanęła w sobotę przed trudnym zadaniem, ponieważ przyjezdny Joker Mekro Energoremont Świecie to zespół, który wyprzedzał je w tabeli, miał też więcej doświadczeń pierwszoligowych i bardziej ograne na tym poziomie siatkarki (w poprzednim sezonie świecianki zdobyły nawet brązowy medal na zapleczu najwyższej klasy). Ponadto o ile w tym sezonie tarnowianki wygrywały dotychczas mecze z innymi beniaminkami, o tyle zespół ze Świecia potwierdził już, że potrafi zwyciężać także z wyżej notowanymi klubami, a w efekcie w Tarnowie występował jako teoretyczny faworyt.
Pierwszy set był zapowiedzią emocji, które towarzyszyły licznie zgromadzonym tarnowskim kibicom przez całe spotkanie. Zaczął się od wyrównanej gry, ale z czasem to Joker osiągnął trzypunktowe prowadzenie. Seria świetnych zagrywek sprawiła następnie, że świecianki miały już nawet sześć punktów więcej. W decydującej części partii gospodynie zdołały jednak odrobić większość strat, a ekipa gości zmarnowała dwie piłki setowe i tarnowianki doprowadziły do wyrównania. O zwycięstwie „Jedynki” 29:27 zadecydowała więc niezwykle emocjonująca gra na przewagi.
Wynik drugiego seta nie odzwierciedla jego przebiegu, ponieważ tym razem to Joker zwyciężył 25:19, ale przewagę zbudował dopiero w samej końcówce. Początkowo rezultat oscylował wokół remisu, tarnowianki wychodziły nawet na dwupunktowe prowadzenie, potem lepiej prezentowała się ekipa gości, która pod koniec partii wygrywała 20:19. Odtąd jednak w grze tarnowianek pojawił się przestój i punktował już tylko Joker, który w rezultacie doprowadził do wyrównania w meczu.
Dużo działo się w trzecim secie, gdy tarnowianki w połowie partii prowadziły nawet różnicą sześciu punktów, ale swoją przewagę roztrwoniły i seria świecianek pozwoliła im najpierw wyrównać, a następnie wyjść na prowadzenie 24:20. Gospodynie wybroniły wówczas trzy piłki setowe, ale powtórki z inauguracyjnej partii nie było i uległy 23:25, a w całym spotkaniu przegrywały już 1:2. Rezultatem 25:23 zakończyła się też czwarta partia, tyle że tym razem na korzyść tarnowianek. Set znów zaczął się od wyrównanej gry, następnie tarnowianki wypracowały trzy punkty przewagi, potem Joker odrobił stratę, by w końcówce gospodynie znów mu odskoczyły, dzięki czemu doprowadziły do remisu w meczu.
Po raz drugi w tym sezonie tarnowianki zagrały w tie-breaku. Dwa tygodnie wcześniej we własnej hali przegrały po pięciosetowym pojedynku z Radomką Radom, ale tym razem było inaczej. W decydującej partii „Jedynka” była niemal od początku o krok przed rywalkami, w momencie zmiany stron prowadziła dwoma punktami, a w drugiej części tie-breaka zagrała jeszcze lepiej i wykorzystała słabszą postawę przeciwniczek, wygrywając ostatecznie 15:9 i w całym meczu 3:2. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Izabelę Matyszczak, rozgrywającą tarnowskiej drużyny.

– Dziękuję dziewczynom za odporność, walkę do końca, zdobycie dwóch cennych punktów. Na pewno musimy przenalizować trzeci set, ale mimo tego mecz był bardzo dobry – mówił po spotkaniu trener Michał Betleja. – Dla mnie osobiście była to wielka lekcja żeńskiej siatkówki: wiele zwrotów akcji, dużo emocji, typowo kobiecych zachowań. Pracuję z kobietami od dwóch lat, ale właśnie dzisiaj dostałem najlepszą lekcję tego, na czym często polega żeńska siatkówka.
Dzięki sobotniej wygranej „Jedynka” utrzymała się na 8. miejscu w tabeli, zmniejszyła też nieco swoją stratę do kilku wyżej lokujących się drużyn. Obecnie beniaminek z Tarnowa ma na swoim koncie cztery zwycięstwa i pięć porażek, a – co najważniejsze – udowodnił, że potrafi wygrywać nie tylko z innymi pierwszoligowymi nowicjuszami, ale też doświadczonymi rywalami.
W najbliższą sobotę w 10. kolejce tarnowianki zagrają na wyjeździe w Wieliczce z tamtejszą drużyną Solnej w ramach derbów Małopolski. Wieliczanki przegrały w tym sezonie dotychczas trzy mecze, a w efekcie plasują sią na 4. miejscu w tabeli (mając zarazem tyle samo punktów, co drużyna z najniższego stopnia podium). Solna będzie miała w derbowym spotkaniu status faworyta, dysponuje bowiem lepszym składem, ma też za sobą doświadczenia z udanego poprzedniego sezonu (gdy jako beniaminek zajęła miejsce tuż za podium). Zmotywowane sobotnim zwycięstwem tarnowianki chcą jednak na wyjeździe sprawić niespodziankę, tym bardziej że w tym sezonie udowadniały już, że na parkietach rywala czasem prezentują się nawet skuteczniej niż u siebie.

Sławomir Kruczek Temi.pl