Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

Udany rewanż z Szóstką !

18.01.2017

o świąteczno‑noworocznej pauzie do ligowej rywalizacji powróciły siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów. W minioną sobotę podopieczne trenera Michała Betleji na wyjeździe pokonały 3:1 drużynę Szóstki Mielec, rewanżując się tym samym rywalowi za przegraną z pierwszej części sezonu.

siatkowka1703W minioną sobotę podopieczne trenera Michała Betleji na wyjeździe pokonały 3:1 drużynę Szóstki Mielec, rewanżując się tym samym rywalowi za przegraną z pierwszej części sezonu

Aktualnie tarnowianki są wiceliderem tabeli, ale tylko dlatego, że prowadząca w stawce ekipa z Jarosławia rozegrała jeden mecz więcej. W najbliższą sobotę „Jedynka” po raz pierwszy w tym roku zagra ligowe spotkanie przed własną publicznością, podejmując w domowej hali AZS UMCS Lublin.
Zasadnicza część sezonu w drugoligowych rozgrywkach siatkówki kobiet wkracza właśnie w decydującą fazę. Z tego powodu tarnowianki w czasie niedawnej przerwy intensywnie przygotowywały się do kluczowych meczów, które zadecydują o ich końcowej pozycji w tabeli i rywalu, z którym zmierzą się w fazie play‑off. O pozytywnych efektach treningów i dobrej dyspozycji drużyny trenera Betleji świadczył już triumf w Turnieju Noworocznym o Puchar Prezesa Grupy Azoty, ale znacznie ważniejsze od towarzyskiego grania było pierwsze ligowe spotkanie w nowym roku.
W ubiegłą sobotę ekipa popularnej „Jedynki” udała się do Mielca, aby zagrać mecz 11. kolejki z tamtejszą Szóstką. Konfrontacja była bardzo istotna, ponieważ tarnowianki wyprzedzały w tabeli podopieczne trenera Romana Murdzy różnicą tylko punktu. Co więcej, mielczanki były jedną z dwóch drużyn, które w tym sezonie zdołały wygrać z ekipą Grupy Azoty PWSZ (w październiku triumfowały w Tarnowie 3:2), więc w sobotę w Mielcu przyjezdna ekipa chciała zrewanżować się za tamtą porażkę.
Już w pierwszym secie tarnowianki dopięły swojego i udanie rozpoczęły od zwycięstwa 25:21, choć gra długo była wyrównana, a mielczanki udowodniły, że nie bez powodu znajdują się w czołówce stawki. Druga odsłona pojedynku przyniosła jeszcze większe emocje, bo działo się dużo – gospodynie zdołały wyjść na prowadzenie, następnie tarnowianki w decydującym momencie odrobiły stratę, ale nie wykorzystały piłek setowych, a po grze „na przewagi” to gospodynie cieszyły się ze zwycięstwa 30:28. Tym samym na półmetku rywalizacji na tablicy świetlnej widniał rezultat 1:1.
Faworyzowane tarnowianki w sobotę na więcej zawodniczkom Szóstki jednak już nie pozwoliły. Trzeci set przebiegł w pełni pod dyktando gości i zakończył się ich pewną wygraną 25:12. Z kolei w ostatniej odsłonie pojedynku mielczanki zdobyły nieco więcej punktów, ale i tak nie były w stanie dotrzymać kroku przyjezdnym i bardziej doświadczonym siatkarkom, które zwyciężyły ostatecznie 25:17 i w całym spotkaniu cieszyły się z zasłużonego triumfu 3:1.
Sobotnie zwycięstwo cieszy tarnowskie siatkarki i ich kibiców nie tylko dlatego, że zespół zrewanżował się drużynie dowodzonej przez trenera Murdzę za niespodziewaną przegraną w Tarnowie, ale przede wszystkim z powodu dobrej dyspozycji ekipy, która kontynuuje znakomitą passę – „Jedynka” wygrała bowiem po raz siódmy z rzędu, co ma przełożenie na sytuację w tabeli. Wprawdzie tarnowianki są aktualnie wiceliderami zestawiania, ale pierwsza w stawce ekipa San‑Pajdy Jarosław oraz trzecia Szóstka Mielec rozegrały dotychczas jedno spotkanie więcej. W najbliższej kolejce po wyrównaniu stanu odbytych meczów tarnowianki powinny znaleźć się na czele zestawienia.
W ramach 12. serii spotkań „Jedynka” zagra w przyszłą sobotę w domowej hali Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej z przyjezdną drużyną AZS‑u UMCS Lublin. Wyłącznym celem wyżej notowanych gospodyń będzie zwycięstwo, które zapewni powrót na fotel lidera. Przyjezdna drużyna zajmuje obecnie w tabeli 4. miejsce i straciła więcej punktów od tarnowianek (w listopadzie w Lublinie podopieczne trenera Betleji wygrały 3:2), ale w sobotę o „odpuszczaniu” nie może być mowy, bo akademiczki to nieobliczalny rywal. Emocji nie powinno więc zabraknąć, tym bardziej że z powodu decydującej fazy sezonu wszystkie drużyny są wyjątkowo zmotywowane w walce o przepustkę do play‑offów. Tymczasem do zakończenia zasadniczej części rozgrywek pozostały jeszcze tylko trzy kolejki.

Sławomir Kruczek Temi