Grupa Azoty PWSZ Jedynka Tarnów I-ligowy zespół żeńskiej piłki siatkowej z Tarnowa

Aktualności

PKCH PWSZ kończy sezon zwycięstwem!

24.02.2014

W niedzielę siatkarki PKCH PWSZ Tarnów pokonując we własnej hali drużynę MKS San-Pajda Jarosław 3:2 (25:20, 25:27, 25:23, 23:25, 16:14) zakończyły sezon 2013/2014. Tarnowianki dzięki jedenastu zwycięstwom odniesionym w osiemnastu spotkaniach sklasyfikowane zostały na piątym miejscu w tabeli.

 

Pojedynek kończący sezon nie zaczął się jednak po myśli naszych zawodniczek. Od samego początku zdecydowanie lepiej na parkiecie radziły sobie zawodniczki z Jarosławia, które szybko objęły prowadzenie 8:2. W drużynie gości bardzo dobrze w tym fragmencie gry funkcjonowały zagrywka oraz gra blokiem. MKS San-Pajda prowadził już nawet 11:4, jednak w tym momencie sygnał do lepszej gry dała swoim koleżankom Agnieszka Brzezińska. Dwa punkty z rzędu tej zawodniczki pobudziły na tyle naszą drużynę, że już przy stanie 14:14 na tablicy wyników pojawił się remis. Chwilę później jednak rywalki PKCH PWSZ ponownie objęły prowadzenie. Taki stan rzeczy trwał do wyniku 19:17 dla przyjezdnych. Wtedy w polu zagrywki ponownie stanęła wspomniana wcześniej Agnieszka Brzezińska, która wyprowadziła tarnowianki na prowadzenie 23:19. W końcówce seta nasze zawodniczki nie dały już sobie odebrać zwycięstwa z rąk zwyciężając ostatecznie tą partię 25:20.

Kolejna część meczu także rozpoczęła się po myśli siatkarek z Jarosławia, które szybko objęły prowadzenie 4:2. W tarnowskiej drużynie dobrze spisywały się jednak wprowadzone w tym secie na boisko Inez Pfeifer oraz Sylwia Styrkowiec i to postawa tych zawodniczek w połączeniu ze słabszą grą rywalek sprawiły, że PKCH PWSZ nie tylko łatwo odrobiło straty, ale z akcji na akcję zaczęło budować coraz większą przewagę. W połowie tego seta nasze zawodniczki prowadziły już 16:8, a gdy w końcówce na tablicy wyników widniał rezultat 23:14 chyba nikt nie przypuszczał, że gospodynie przegrają tą partię. W sporcie jednak zwroty akcji zdarzają się często i tak też było tym razem. W kolejnych akcjach proste błędy naszej drużyny pozwoliły rywalkom uwierzyć, że nie wszystko w tym secie stracone. MKS San-Pajda zaczął z łatwością odrabiać straty, a przewaga naszej drużyny bardzo szybko topniała. Mimo to pierwszą piłkę setową tarnowianki miały przy stanie 24:18. Nic jednak z tego, gdyż już chwilę później po skutecznych akcjach przyjezdnych mieliśmy remis 24:24. W ostatnich piłkach tej partii MKS San-Pajda także zagrał zdecydowanie lepiej, dzięki czemu zwyciężył drugiego seta 27:25.

Trzecia partia spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry z obu stron. Od stanu 7:7 tarnowianki zaczęły jednak nieznacznie przeważać na parkiecie, dzięki czemu w środkowej części seta prowadziły już 15:11. Jeszcze przy stanie 19:15 wydawało się, że PKCH PWSZ nie będzie miało problemów z wygraniem tej części meczu, jednak ponownie w końcówce przyjezdne zaczęły odrabiać straty. Brak kończącego ataku w naszej drużynie oraz skuteczne kontry rywalek sprawiły, że po chwili na tablicy wyników pojawił się rezultat 21:21. Tym razem jednak więcej zimnej krwi zachowały tarnowianki, które zwyciężyły tą część meczu 25:23 i tym samym objęły prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Zwrotów akcji nie brakowało także w kolejnym secie, choć niestety częściej wynikały one z serii błędów obu drużyn, niż z dobrej gry rywalek. Tym razem początek należał do PKCH PWSZ, które prowadziło już 7:5. Niestety kolejne cztery punkty zdobyły zawodniczki San-Pajdy, które nie tylko odrobiły w ten sposób sprawy, ale uzyskały także niewielką przewagę. Utrzymywała się ona aż do wyniku 19:17, kiedy to po skutecznych atakach Aleksandry Mikołajewskiej nasze zawodniczki doprowadziły do remisu 19:19. Chwilę później po udanych zagraniach Sabiny Podlasek PKCH PWSZ prowadziło już nawet 23:21 i wydawało się, że tarnowianki zwyciężą tą partię i tym samym cały mecz. Po raz kolejny jednak tarnowianki nie potrafiły wykorzystać swojej szansy. W kolejnych dwóch akcjach skuteczne ataki MKS San-Pajdy pozwoliły tej drużynie doprowadzić do remisu, a błędy gospodyń w kolejnych wymianach sprawiły, że czwarty set zakończył się wygraną przyjezdnych 25:23. Tym samym zwycięzcę spotkania mieliśmy poznać w tie-breaku.

Ten był wręcz idealnym podsumowaniem całego spotkania. Rozpoczął się on po myśli zepsołu MKS San-Pajda, którzy szybko objął prowadzenie 2:0. Chwilę później jednak skuteczne akcje PKCH PWSZ sprawiły, że to tarnowianki uzyskały nawet trzypunktową przewagę (7:4). Przy zmianie stron gospodynie prowadziły już jednak tylko 8:7. Od tego momentu rozpoczęła się gra niemal punkt za punkt. Jako pierwsze piłkę meczową przy stanie 14:13 miały jednak siatkarki z Jarosławia, które nie wykorzystały swojej szansy. W odpowiedzi nieomylna była Sylwia Styrkowiec, która udanymi akcjami w końcówce przechyliła szalę zwycięstwa na stronę PKCH PWSZ Tarnów. Nasze zawodniczki ostatecznie zwyciężyły decydującego seta 16:14 i tym samym całe spotkanie 3:2.

 

 

PKCH PWSZ Tarnów – MKS San-Pajda Jarosław 3:2 (25:20, 25:27, 25:23, 23:25, 16:14)

PKCH PWSZ: Aleksandra Mikołajewska, Małgorzata Ruszel, Ewelina Dyrek, Sabina Podlasek, Agnieszka Brzezińska, Adrianna Sobczak, Izabela Zemełka (libero) oraz Barbara Gebiś (libero), Inez Pfeifer, Sylwia Styrkowiec, Aleksandra Torbusińska, Adrianna Lewandowska.